ŹRÓDEŁKO WODY MINERALNEJ W ŻEGOCINIE |
||||||||||||||
Okolice źródełka - widok 2000 r. "Gdy w 1974 r. przybyłem do Żegociny i podjąłem pracę zawodową w Łąkcie Górnej, dowiedziałem się od starszych osób, że w górach znajduje się źródło wody - jak to określano - "śmierdzącej zgnitymi jajami". Znając źródła krynickie domyślałem się, że żegocińskie źródełko może zawierać wodę typu "Zuber". Zainteresowała mnie też opowieść o wikariuszu żegocińskiej parafii, księdzu Stanisławie Mucha, który - jak głosiły opowieści - odszukał źródło i leczył wodą z niego swoje dolegliwości chorobowe. Lekarze nie dawali mu już szans na wyleczenie się. Picie żegocińskiej wody mineralnej okazało się nadzwyczaj skuteczne i chorobę udało się powstrzymać. Ksiądz Mucha - obecnie proboszcz parafii w Korzeniowie - będąc w latach 1974 - 1979 w Żegocinie penetrował potoki tak długo, aż wreszcie na stoku góry, zwanej tu Patrią, odnalazł źródło. Znajdowało się na północno - wschodnim stoku góry, w skalnym występie, tuż obok potoku. Wykonał niewielkie zagłębienie i miejsce odkrycia dobrze "zamaskował". Wędrował wielokrotnie po wodę i przynosił ją do wikarówki. Pił, pił, aż w końcu choroba ustąpiła. Ksiądz Mucha jednak wyjechał z Żegociny i o źródełku zapomniano. Ale ktoś o "mineralnej" z Żegociny przypomniał w prasie i wtedy obłożono źródełko kamieniami, robiąc coś w rodzaju niewielkiej studzienki" - tak wspomina początki swojego zainteresowania źródełkiem Franciszek Koszyk.
Właśnie wtedy udało
się Franciszkowi Koszykowi przekonać kolegów do założenia Zespołu Inicjatywnego
Uruchomienia Źródła. Utworzyli go: radny Franciszek Koszyk, ks. proboszcz
żegocińskiej parafii Antoni Poręba, Wójt Gminy w Żegocinie Jerzy Błoniarz, radny
Bronisław Kuska, pracownicy Urzędu Gminy w Żegocinie: Marian Janiczek i Bolesław
Pączek, a także przedsiębiorca z Żegociny Józef Jachorek. W 1996 r. do zespołu
dołączył radny Tadeusz Janiczek. Celem zespołu było uruchomienie i zagospodarowanie
źródełka dla celów turystycznych. Podczas wizji lokalnej, którą odbyto 9 czerwca
1995 r. ustalono zakres prac. Pobrano próbki wody i wysłano do analizy izotopowej,
którą przeprowadzono w Akademii Górniczo - Hutniczej w Krakowie. Badanie potwierdziło,
że woda ma charakter mineralnej.
Po paru artykułach
prasowych (m. in. "Żegocina małą Rabką" w "Ziemi Bocheńskiej")
przybywało ich tu coraz więcej. Na początku 1996 r. narodził się pomysł postawienia
przy żegocińskim kościele parafialnym figury patrona źródła. To właśnie przy nim
miała zaczynać się trasa spacerowa do źródełka. 19 kwietnia tego samego roku
Franciszek Koszyk wraz z Janem Kumorkiem z bocheńskiego Oddziału PTTK wytyczyli czerwono
- biały, lokalny szlak spacerowy od kościoła w Żegocinie do źródełka. Latem 1996
r., po raz kolejny, oddano próbkę wody do analizy fizyko - chemicznej, a w październiku
do Państwowego Zakładu Higieny celem określenia jej walorów leczniczych. Uzyskano
wtedy wskazówki, jak należy postępować, by woda została zaklasyfikowana do wód
leczniczych. Sprawy szły w dobrym kierunku aż do tragicznej powodzi, która 9 lipca 1997
r. nawiedziła teren gminy i gmin okolicznych. Potok zamienił się w rwącą rzekę,
która zniszczyła prawie wszystko to, co wykonano przy źródełku. Samo źródło
zostało zamulone, a studzienka zniszczona. Woda zabrała też drewnianą ławę znad
potoku. Cała wielomiesięczna praca społeczna grupki zapaleńców poszła na marne. 5
października 1997 r. roku odbyła się uroczystość poświęcenia figury św. Franciszka
z Asyżu, którą posadowiono na placu przykościelnym. Figurę poświęcił ks. prałat
Antoni Poręba w asyście księży: Józefa Kiełbasy z Laskowej (byłego wikariusza z
Żegociny) i specjalnie przybyłego na tę uroczystość ks. Stanisława Muchy.
Przemawiając do zebranych ks. Stanisław Mucha powiedział wtedy m. in. "Ludzie w tych stronach mawiali: boli cię brzuch - napij się wody
spod Patrii. Gdy skończyłem duszpasterskie obowiązki szedłem koło starej poczty nad
potok i dalej jego korytem, by szukać owego źródła, z którego wypływała ta
lecznicza woda. Pewnego razu zauważyłem nadzwyczaj duży ruch owadów nad miejscem, z
którego sączyła się cienka struga wody. Odgarnąłem liście i wtedy uderzył mnie
odór jakby siarki. To nasunęło mi myśl, że tu musi być to źródełko wody
mineralnej. Gdy tam, na północno-wschodni stok góry, zwanej też Patrią, poszedłem
kolejny raz zabrałem już siekierę i łopatę. Nieopodal potoku wykopałem dołek, w
którym mogła zbierać się ta woda. Na zboczu zrobiłem schodki, by łatwiej można
było zejść do źródełka. Było to chyba w 1975 r., gdy byłem wikariuszem w
żegocińskiej parafii. Wyrażajmy Bogu wdzięczność za to, że obdarzył Żegocinę
wodą, która może przynieść uzdrowienie". |
||||||||||||||
OPIS SZLAKU DO ŹRÓDEŁKA WODY MINERALNEJ W ŻEGOCINIE
Stopień
trudności: łatwa Początek trasy turystyczno - spacerowej do
źródełka wody mineralnej w Żegocinie znajduje się przy figurze św. Franciszka z
Asyżu posadowionej nad parkingiem przy kościele pod wezwaniem Św. Mikołaja w
Żegocinie.
|
||||||||||||||